« strona główna

MENU

Nasza hodowla

 

Elekt

Hodowlę koni zacząłem w wieku 15 lat. Moją pierwszą klaczą była JARCA (Sasanka-Jakbar), od której wyhodowałem swego pierwszego ogiera o imieniu MELON (ojciec:Motyl). Został on reproduktorem. Od Jarcy odchowałem jeszcze dziewięć źrebiąt, z czego jedną klacz posiadam do dziś.

 

Hodowla nabrała rozpędu, gdy sprzedawałem ogiery dla celów rozrodczych.  W zamian za to kupowałem źrebięta a z czasem dorosłe klacze. Na początku korzystałem z ogierów prywatnych, później ze Stada Ogierów w Braniewie. Jako pierwszy stacjonował u mnie ogier KRYS /Uralek-Krysa/. Jako drugi był ELEKT /Omega-Elbgang/. Gdy już posiadałem większą ilość klaczy, kupiłem ogiera JENISEJ  /Cyganka-Jar/ na aukcji w Kwidzynie.

 

Elekt Elekt Elekt
Elekt
Elekt
Elekt
Jenisej Jenisej Jenisej
Jenisej
Jenisej
Jenisej
Krys
Krys

 

Potomstwo po tych ogierach było selekcjonowane; dla siebie zostawiałem dobry materiał hodowlany w postaci klaczek, a resztę sprzedawałem innym hodowcom. Aby zwiększyć ich kaliber oraz poprawić sposób poruszania się, postanowiłem  przywieźć ogiera z innego kraju.

 

Najpierw wybrałem się do Szwecji, gdzie nawiązałem kontakty z hodowcami szwedzkich ardenów. Konie te wyglądały ładnie, ale to jeszcze nie było to, czego szukałem. Dlatego też na następną wyprawę w poszukiwaniu ogiera odpowiedniego dla polepszenia mojej hodowli wybrałem się do Francji. Tam  dowiedziałem się, iż największą i najmasywniejszą rasą koni zimnokrwistych są belgijskie konie pociągowe. Teraz dzięki uprzejmości Pana Gerarda Zwaenpoel’a wiedziałem już, gdzie mam szukać odpowiednich dla mnie koni.

 

Pierwszym koniem jakiego przywiozłem z Belgii była piękna dereszowata klacz DIANE DE LIBERCHIE (Pervanche d’Autreppe-Expo van de Noorweegsekaai) zakupiona od Pana Raymonda Moulin’a. Znalezienie ogiera dla mnie właściwego okazało się nie takie proste, jak mogłoby się wydawać; musiałem bowiem wybrać się tam jeszcze parę razy. Dopiero w 1998 roku, jako pierwszy prywatny hodowca po wojnie, sprowadziłem do Polski ogiera z Belgii. Był to wspaniały gniady SAM DES GRANDES FORETS (Bichette du Calvaire- Tom van St-Martens) o wymiarach:170cm-230cm-34,5cm-  zakupiony od Gerarda Bienfait’a.

 

Sam
Sam latem
Sam
Sam latem
Sam w Belgii z właścicielem Gerardem Bienfait
Sam z właścicielami w Belgii
Sam w Belgii z właścicielem Gerardem Bienfait
Sam z właścicielami w Belgii

 

Następnego ogiera z Belgii przywiożliśmy wraz z Żoną w 2002 roku. Jest to gniady KAREL VAN GAASBEEK (Godiva van Gaasbeek- Dorus van ‘t Driesveld) o wymarach:167cm-230cm-34cm. Karel jest obecnie naszym czołowym reproduktorem.

 

W 2004 roku zakupiliśmy jeszcze 3 gniade klacze: BRENDA VAN DE VLEETHOEVE(Fangy van de Villa-Espoir de Jollain) , EVITA VAN TURKEYEN(Wendy van 't Goed Ter Hamer-Benny van de Molenberg).

Karel ma bardzo dużo klaczy do krycia, więc sprowadziliśmy mu ostatnio pomocnika-pięknego karoderesza o imieniu DOLF VAN 'T BOS (Melanie van 't Wiltensheem- Jim van Niesenhof) o wymiarach 180cm-240cm-33cm

Głównym celem naszej działalności jest wyhodowanie dużych, masywnych koni, o prawidłowej budowie, które będą się dobrze sprawdzały zarówno w rozrodzie jak i w pracy na roli.

 

Historia rasy »

 

AKTUALNOŚCI

lista wszystkich aktualności »